Brak jednego standardu na wszystkich kondygnacjach
Jeżeli każda klatka, hol lub korytarz wychodzi trochę inaczej, inwestor widzi to od razu przy odbiorze i projekt wraca do poprawek.


W częściach wspólnych problemem rzadko bywa sam brak wykonania robót. Najczęściej odbiór końcowy blokują drobne, ale masowe niezgodności: brak powtarzalności, niedomknięte listy końcowe, chaos między strefami wejściowymi, komunikacją i garażem.
Jeżeli każda klatka, hol lub korytarz wychodzi trochę inaczej, inwestor widzi to od razu przy odbiorze i projekt wraca do poprawek.
Strefy techniczne i garaże bywają traktowane jako drugorzędne, a to właśnie one często zatrzymują końcowe podpisy.
Jeśli lista końcowa powstaje dopiero przy odbiorze inwestora, poprawki robią się wolniejsze, droższe i bardziej konfliktowe.

To drobiazgi, ale w MOP widać je od razu, bo użytkownik przechodzi nimi codziennie i porównuje kolejne strefy.
Nawet przy ładnych holach budynek nie wygląda na skończony, jeśli zaplecza i garaże są w tyle jakościowo lub organizacyjnie.
Najgorszy scenariusz to sytuacja, w której każdy coś poprawia, ale nikt nie odpowiada za całość przekazania strefy.
Projekt, w którym estetyka, powtarzalność i organizacja poprawek miały bezpośredni wpływ na odbiór końcowy.
Zobacz case studyMateriał o tym, które pozycje i ryzyka warto uwzględnić jeszcze przed wejściem w rozmowę handlową.
Czytaj materiałStrona usługowa dla części wspólnych i inwestycji mieszkaniowych na Mazowszu.
Przejdź do usługiPrześlij skalę inwestycji i aktualny etap prac, a pokażemy, które tematy trzeba domknąć najpierw, żeby nie rozciągać poprawek w nieskończoność.
Omów odbiór z nami